- Alison, chciała powiedzieć że wychodzimy wieczorem - powiedziała jednym tchem nawet na nią nie patrząc, gdy zauważyła chłopaka o ciemnych oczach i jasno brązowych oczach na jej twarzy pojawił się uśmiech.
- Justin? Jak ja cię dawno nie wiedziałam, muszę wpaść kiedyś do twojej mamy bo stęskniłam się za nią - uśmiechnęła się co on również odwzajemnił odpowiadając na jej pytanie. Po Chwili jej mama zniknęła a on najzwyczajniej w świecie położył się myśląc o wszystkim, O tym jak jego życie zmieniło się w zalewie 2 tygodnie, dowiedział się że ma dziecko, dziewczyna która była dla niego wszystkim wróciła z kłamstwem, pomijając fakt że nie chce jej już znać i do tego zakochał się w niebiesko okiej dziewczynie która jest teraz główną atrakcją jego myśli. Czy możliwe By ktoś zmienił się z chłopaka bawiącego się innymi w chłopaka który ma tą jedną i tylko ona jest ważna? Sam nie wiedział (...)
Szedł obok niej z uśmiechem na twarzy, jego dłoń obejmowała ją w pasie a ona przyglądała mu się od dłuższego czasu.
- Ślicznie Wyglądasz wiesz? - wymruczał jej do ucha, dziewczyna miała na sobie krótką granatową sukienkę która idealnie przylegała do jej ciała, czarne wysokie szpilki i z tego co pamiętał koronką bieliznę pod spodem co przyciągało go do niej jeszcze bardziej. Widział że inni patrzyli się na nią przez co zjechał po woli dłonią na jej zgrabny tyłeczek na co ona się uśmiechnęła. Po chwili byli w klubie gdzie nie można było słychać własnych myśli przez głośniki z których leciała muzyka.
- Co Chcesz do picia - powiedział dość głośno do jej ucha.
- Weź Mi coś mocnego a ja pójdę usiąść - odpowiedziała pokazując palcem na kolorową kanapę na której nikogo nie było, ruszyła pewnym krokiem w stronę kanapy na której po chwili już siedziała, czuła na sobie wzrok pewnego chłopaka który był całkiem przystojny, pewnie gdyby nie Justin już dawno stała by z nim gdzieś w kącie i robiła rzeczy o których nawet nikt nie myślał. Z Myśli wyrwał ją Justin siadający obok
- Wszystko Ok ? - zapytał podając jej drinka, wzięła łyka krzywiąc się, chłopak dobrze ją rozumiał, chciała mocnego i takiego dostała.
- Tak - uśmiechnęła się i spojrzała w jego oczy, wtedy zdała sobie sprawę że to jednak z nim jest i to go kocha, brązowo oki puścił jej oczko biorąc dużego łyka. Kilkanaście minut później dziewczyna nie miała już siły, nie dość że w tłumie było jej za gorąco to bolały już ją nogi od tańczenia.
- Gorąco mi - powiedziała głośno tak by usłyszał to jej chłopak.
- Nie Dziwie Się, Zobacz Ile Wypiłaś, dziwię się że jeszcze w ogólę jakoś stoisz na nogach - roześmiał się patrząc na nią po czym przysunął się bliżej niej, musnął delikatnie jej ciepłą szyję przez co po jej ciele przeszło kilka przyjemnych a za razem podniecających dreszczy, uśmiechnęła się sama do siebie zerkając na niego. Po chwili Justin poczuł jej dłoń na swoim kroku przez co ugryzł ją delikatnie w miejsce w które przed chwilą ją całował.
- Przestań - roześmiał się czując jak jej dłoń masuje po woli jego krok a jego przyjaciel na dole ma ochotę wyjść.
- A Co powiesz na to by Pójść już do domu ? - wymruczała mu do ucha zaciskając dłoń na co on również zamruczał i złapał ją za dłoń wstając. (...)
- Nie przestawaj Prosze - szeptała przez jeki, kochała to uczucie, tylko z nim się tak czuła to on dopełniał ją całą i to właśnie on był całym jej życiem, Czując jego usta na swojej szyji, a ręce na całym ciele uśmiechała się sama do siebie. Czując że zaraz dojdzie złapała go za dłoń ściskając ją jak to zazwyczaj miała w zwyczaju ale mimo to i tak nie mogąc się powstrzymać wykrzyczała jego imię, Nie wiedziała jak to robił ale był w tym naprawdę dobry. Spojrzała w jego oczy puszczając z uścisku jego dłoń a gdy zobaczyła w nich radość uśmiechnęła się sama do siebie.
- Kocham cię - wyszeptał jej do ucha kładąc się obok, zawieśiała się na chwilę, chłopak po raz pierwszy raz powiedział jej że ją kocha.
- Ja Ciebie też - wyszeptała przytulając się do niego.
Cudowny :D kiedy dodasz nowy? :p
OdpowiedzUsuńGenialnie, Kocham kiedy Justin Jest niegrzeczny :D
OdpowiedzUsuńczytam : 3 .
OdpowiedzUsuńświetny! czekam na nn ;))
OdpowiedzUsuń