- Cześć Skarbie - usłyszał głos blondynki która stała obok niego i opierała głowę o jego ramie, od razu uśmiechnął się udając że wszystko jest w porządku, wypis z szpitala na własne życzenie to jednak nie był dobry pomysł.
- Cześć Słonko - musnął jej policzek obejmując ją w pasie, miała na sobie jego koszulkę i z tego co się domyślał nie miała nic pod spodem.
- Wyspany - zapytała przymykając na chwilę oczy.
- Wyspany, a Ty ?- spojrzał na nią kątem oka przytulając do siebie.
- Też - musnęła delikatnie jego szyję uśmiechając się przy tym.
*** Kilka tygodni Później
- Długo Czekałeś ? - Zapytała wsiadając do samochodu, na jej noga widział jej wysokie czarne szpilki od którego z projektantów, czasami zastanawiał się jak to możliwe że zakochał się w blondynce na szpilkach.
- Nie, Kilka minut - uśmiechnął się muskając jej policzek, poczuł jak delikatnie się odsunęła ale nie zareagował.
- Wszystko Okej ?- zapytał gdy ona zapinała pasy, spojrzała na niego kątem oka i kiwnęła głową na tak z uśmiechem na twarzy, on nie odpowiadając ruszył jak zawsze z piskiem opon przed siebie. Po Kilku minutach dojechali pod jego dom. Wysiadając z samochodu otworzył jej drzwi wyciągając w jej stronę dłoń na co ona wstała i puszczając jego dłoń ruszyła w stronę drzwi. Z zdziwioną miną ruszył za nią i otwierając drzwi wpuścił ją do środka.
- Jesteś strasznie blada, wszystko okej ? - zapytał jeszcze raz kiedy ona zdjęła szpilki i ruszyła w stronę salonu tylko i wyłącznie po to by usiąść.
- Tak na pewno - powiedziała nie przekonująco, wtedy w tej chwili w jej głowie pojawił się mały wirek a później zobaczyła już tylko ciemność. (...)
Siedział przy niej trzymając ją za rękę, układając sobie każde zdanie w głowie które powiedział mu lekarz, Gdy blondynka otworzyła oczy on spojrzał na nią ściskając jej dłoń.
- Wiesz już prawda? - wyszeptała przymykając oczy.
- Czemu Mi Nie Powiedziałaś ? - zapytał z martwieniem w oczach.
- Nie Chciałam .. Nie Chciałam robić ci problemów, Masz już jedno dziecko - wyszeptała zerkając na niego.
- Kocham Cie, Wiesz o Tym? Ile Tego wziełaś? - zapytał z nadzieją że powie że mało.
- 2 Paczki - wyszeptała ponownie na co on się uniusł puszczając jej dłoń.
- Zwariowałaś? ! mogło ci się coś stać- krzyknął a po jej policzku zleciały łzy.
- Przepraszam - odpowiedziała, Wtedy on poczuł jak ponownie trudno mu złapać oddech przez co skrzywił się.
- Zaraz wróce - powiedział już ciszej zbiegając po schodach prywatnego szpitala na zewnątrz, gdy tylko poczuł powietrze zaciągnął się nim jak najlepszym papierosem przymykając oczy.
- Masz zostawić Moją córkę w spokoju zrozumiałeś? - usłyszał głośny głos przez co podskoczył w górę.
- Ale o co panu chodzi - spojrzał na niego zdziwiony z nadzieją że nie wie jeszcze czemu jego córka jest w szpitalu.
- Nie Będzie tak że po paru miesiącach w wieku 18 lat moja córka będzie chodziła z brzuchem, rozumiesz? Albo o niej zapomnisz albo nie chcesz wiedzieć co będzie dalej - odpowiedział po chwili.
- Kocham ją - odpowiedział Justin przekonująco.
- Ile Mam ci zapłacić? - zapytał jej ojciec na co Chłopak wybuchł śmiechem.
- Myśli pan że ja nie mam pieniędzy? Bo za miłość się nie płaci - powiedział na co jej tata westchnął wchodząc do budynku, Justin stał jeszcze przez chwilę chcąc wejść do środka ale przypominając sobie jego słowa odechciało mu się co kol wiek. " Przepraszam, Musze jechać do mamy Przyjadę Jutro Skarbie, I przepraszam Za Bardzo się uniosłem, Kocham cię pamiętaj " Wysłał do niej sms z nadzieją że zrozumie mimo że wcale nie musiał jechać do mamy. Nie chciał jej stracić dlatego też wolał nawet nie wchodzić do środka. Gdy Alison tylko przeczytała wiadomość na jej twarzy pojawił się promienny uśmiech. (...)
- Wyjeżdżam jutro Justin - powiedziała dość cicho leżąc w łóżku i patrząc na walizki.
- Na jak długo? Myślałem że twoja mama chce wam zrobić wakacje dopiero za 2 tygodnie - powiedział uśmiechając się przez to że słyszy jej głos.
- Justin .. Ja się wyprowadzam - odpowiedziała po chwili.
- Jak to ? - wyszeptał sam do siebie.
- Za 2 godziny mam samolot do New York'u. Kocham cię ale nie chce tego przedłużać, na pewno o tobie nie zapomnę - powiedziała włanczając się. Wpatrywał się w sófit myśląc co ma zrobić.
- Masz zostawić Moją córkę w spokoju zrozumiałeś? - usłyszał głośny głos przez co podskoczył w górę.
- Ale o co panu chodzi - spojrzał na niego zdziwiony z nadzieją że nie wie jeszcze czemu jego córka jest w szpitalu.
- Nie Będzie tak że po paru miesiącach w wieku 18 lat moja córka będzie chodziła z brzuchem, rozumiesz? Albo o niej zapomnisz albo nie chcesz wiedzieć co będzie dalej - odpowiedział po chwili.
- Kocham ją - odpowiedział Justin przekonująco.
- Ile Mam ci zapłacić? - zapytał jej ojciec na co Chłopak wybuchł śmiechem.
- Myśli pan że ja nie mam pieniędzy? Bo za miłość się nie płaci - powiedział na co jej tata westchnął wchodząc do budynku, Justin stał jeszcze przez chwilę chcąc wejść do środka ale przypominając sobie jego słowa odechciało mu się co kol wiek. " Przepraszam, Musze jechać do mamy Przyjadę Jutro Skarbie, I przepraszam Za Bardzo się uniosłem, Kocham cię pamiętaj " Wysłał do niej sms z nadzieją że zrozumie mimo że wcale nie musiał jechać do mamy. Nie chciał jej stracić dlatego też wolał nawet nie wchodzić do środka. Gdy Alison tylko przeczytała wiadomość na jej twarzy pojawił się promienny uśmiech. (...)
- Wyjeżdżam jutro Justin - powiedziała dość cicho leżąc w łóżku i patrząc na walizki.
- Na jak długo? Myślałem że twoja mama chce wam zrobić wakacje dopiero za 2 tygodnie - powiedział uśmiechając się przez to że słyszy jej głos.
- Justin .. Ja się wyprowadzam - odpowiedziała po chwili.
- Jak to ? - wyszeptał sam do siebie.
- Za 2 godziny mam samolot do New York'u. Kocham cię ale nie chce tego przedłużać, na pewno o tobie nie zapomnę - powiedziała włanczając się. Wpatrywał się w sófit myśląc co ma zrobić.
_______________
Nikt nie czyta .....
Nikt nie czyta .....
ja czytam :D fajny, czekam na nn;))
OdpowiedzUsuńJa również czytam :D
OdpowiedzUsuńBłagam!!! Niech ona się nie wyprowadza.... xd Nie rób mi tego ! Hhaahah no sory, ale nie przeżyje tego....
Kocham twoje opowiadanie ( jakby ktoś miał wątpliwość haha xd ).
Szybko pisz następny. ! <3
Czytam!!!! powiem więcej kocham tego bloga :*
OdpowiedzUsuńdużo osób czyta ale nie każdemu chcę się komętować! ten roźdzał jest zaczepisty :D
OdpowiedzUsuńkiedy dodasz nowy??????????????? :D
OdpowiedzUsuńoj oj oj, ale się narobiło. Mam nadzieje że justin coś wymyśli żeby alison wróciła i znów bd razem ;3
OdpowiedzUsuńMiśka<3