sobota, 8 września 2012

Rozdział 9

Pukając do drzwi które tym razem nie były to drzwi Alison z którą nie rozmawiał od 3 dni. Nie Odbierała nie odpisywała a gdy do niej przychodził udawała że śpi. Kilka minut stania nad wycieraczką drzwi się otworzyły a przed nimi była Angela wraz z Issabel na rękach i walizką za sobą.
- Co Ty robisz? - zapytał zdziwiony wiedząc taksówkę która właśnie podjechała pod dom.
- Przemyślałam sobie wszystko i się wyprowadzam, nie będę wtrącać sie w twoje życie - odpowiedziała a taksówkarz wsadził jej walizki do samochodu.
- Słucham ? - spojrzał na nią zdziwony po czym na isabell która się uśmiechała, pewnie nie wiedziała nawet o co chodzi.
- Wyjeżdrzam do Anligii do rodziców -  odpowiedziała otwierając drzwi.
- Słucham  ? O Nie, Tak moja droga nie będzie że wkręcasz mnie w rolę ojca a po chwili zabierasz mi własną córkę ? Kobieto myślisz co ty wogólę robisz ? - prawie krzyknął zabierając od niej mała która była nadal taka malutka a za razem słodka. Za bardzo się do niej przyzwyczaił, kochał ją jak własną matkę albo i nawet bardziej, zrobił by dla niej wszystko a  ona chce nagle mu ją zabrać.
- Oddaj mi ją - odpowiedziała biorąc Iss z jego rąk przez co zaczęła płakać.
- Wiesz że to się tak nie skończy ? Ja ci na to nie pozwolę i będziesz tego żałować - powiedział a w jego oczach można było widzieć złość przez co dziewczyna  o ciemnych oczach cofnęła się w tył i wsiadła w taksówkę. Stał w tym samym miejscu przez długi czas po czym wsiadł w samochód i pojechał do mamy. Mimo 18 lat nadal był dzieckiem i tylko w niej miał największe zaufanie. Wjechał na wielki plac przed domem willi jego rodziców i wszedł bez pukania do samochodu. Nie było taty widział tylko mamę przez telewizorem. Bez słowa usiadł koło niej i wtulił się w nią mocno.
- Stało się coś ? - zapytała przytulając ją do siebie.
- Zabrała mi ją - wyszeptał zagryzając swoją dolną wargę tylko i wyłącznie po to by się nie rozpłakać. Nigdy nie pomyślał że ktoś może być dla niego tak ważną osobą.
- Kto? - spojrzała na niego zdziwiona.
- Angela,  Isabelle .. - wyszeptał zamykając oczy.
- Wróci - odpowiedziała przytulając go do siebie, siedzieli jeszcze z dwadzieścia minut w ciszy bo czym chłopak pożegnał sie i pojechał do siebie. (...)

Nie wiedział co z sobą zrobić, potrzebował kogoś a wcale nikomu na nim już nie zależało. Bez zastanowienia wziął żyletkę do ręki robiąc jedną delikatną kreskę. Robił to nie raz i wcale nie bał się tego co może się stać. Na jednej się nie skończyło, po raz kolejny ostrze zatopiło się w jego ciele a krew wyleciała na zewnątrz.  Wiedział kiedy przestać, wystarczył mały zawrot w głowie a on okładał nażąd którym się okaleczał. Dawało mu to ulgę, dzięki bólu zapominał o problemach. W pewnej chwili wziął swój telefon do ręki i napisał długiego sms do dziewczyny której teraz nienawidził.
" Nie zdziw się jeżeli w ciągu paru dni dostaniesz list z wezwaniem do sądu,
obiecuje ci to, przysięgam że mi jej nie zabierzesz. I Mogę być tego pewniem
na sto procent. Wcale nie jest mi przykro kiedy to piszę,  po tym wszystkim co 
zrobiłaś nigdy mi nie będzie tego żal, i nie obchodzi mnie to czy ci teraz przykro. 
Bo nie wiesz co czuję ja w tej chwili ..  " 
Przeczytał jeszcze raz dokładnie co napisał i wysłał sms, na drugi dzień postanowił coś z tym zrobić. Gdy usłyszał dźwięk swojego telefonu, był pewnien że to brązowo oka odpisała ale na wyświetlaczu zobaczył imię Alison. W wiadomości było pytanie czy może do niego wpaść co go zdziwiło i to bardzo bo przecież dziewczyna od dłuższego czasu nie wychodziła na dwór tylko leżała w łóżku, mimo to odrazu odpisał że oczywiście że może. Potrzebował jej teraz i to bardzo tak samo jak ona potrzebowała go niedawno. Nie czekał długo bo po 15 minutach dzwonek do drzwi wydał swój irytujący dźwięk którego od zawsze nie lubił w tym domu. Zbiegł na dół otwierając drzwi.
- Cześć - odpowiedziała przytulając się do niego strasznie mocno co on oczywiście odwzajemnił. 
- Cześć skarbie - uśmiechnął sie sam do siebie zaciągając się delikatnym zapachem jej perfum.
- Co to - zapytała łapiąc go za dłoń i spoglądając na jego nadgarstek przez co on wyrwał swoją dłoń wywracając oczami.
- Nic takiego nie martw się - odpowiedział zamykając za nią drzwi i wszedł na górę a ona za nim. Gdy weszli do jego pokoju położył się na dużym łóżku patrząc w sufit.
- Widzę że coś nie tak, Justin powiedz mi -  powiedziała kładąc głowę na jego torsie. 
- Eh, Pamiętasz jak parę dni temu mówiłem ci o Isabell mojej córce - westchnął na co blondynka kiwnęła głową na tak. 
- Zabrała mi ją i wyprowadziła się do Anglii - odpowiedział szeptem przytulając ją do siebie.
- Nie martw się kotku będzie dobrze, idź do sądu i zrób sprawę o spotykanie się z nią. - wytłumaczyła a on pokiwał głową że ma rację patrząc na nią.
- A co się stało że o tej godzinie przyszłaś do mnie? jest już ciemno mogło ci się coś stać - odpowiedział muskając jej czółko. 
- Pokłóciłam się z rodzicami, I to bardzo za co dostałam w twarz od ojca, znów zaczął pić - wyszeptała odgarniając grzywkę na bok i pokazując mu siniaka na twarzy przez co w jego oczach widać było żal i smutek.
- Nie ma prawda cię bić - odpowiedział.
- Wiem, nie chcę tam narazie wracać, będzie ci przeszkadzać jeśli prześpię się dziś u ciebie na kanapie a jutro pójdę do koleżanki czy coś ? - zapytała uśmiechając się delikatnie.
- Oczywiście że możesz, możesz nawet dłużej, wiesz że kocham twoje towarzystwo  - mimowolnie uśmiechnął się sam do siebie. Sam zauważył że zmienił się sam nie wiedział czy na dobre czy złe. Gdy był chamski do wszystkich miał wszystko co chciał. A teraz, Ma córkę, dużo kasy samochód i dom a do tego dziewczynę którą kocha a ona nic do niego nie czuje. 
- Dziękuje, i jeszcze ... - zaczęła się się zacięła na chwilę. 


____________________________
na początek. Strasznie dziękuje za te ponad 20 kometarzy.
JESTEŚCIE kochani !!! <3
I Jak ? Nie wiem chyba mi sie wydaje ze jest coraz gorzej a wam ? 
mac 9 komenatrzy 

20 komentarzy:

  1. Ja tam wole Angelę i jestem bardzo ciekawa co z nimi dalej będzie :/ ZAJEBISTY jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny :3 Wspaniały *-* Nigdy nie sądziłam że tak potoczy się akcja. Genialnie :33 Czekam na nn ^.^

    OdpowiedzUsuń
  3. Alison! Alison!
    Własnie ma być z Alison.
    Angela mi do niego nie pasuje, i to dziecko też nie.
    No zobaczymy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuper!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Alison ;)
    ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA :)
    http://wiaratomilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebioza!!!!!!!! Ale ja jestem za Angelą! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. supcio ;) dawaj szybko nowy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kocham Angelę i chcę żeby Jus był z nią i małą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I Love This ♥♥♥ Czekam na nn!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy dodasz nowy???????? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. KOCHAM TEN BLOG :D Oby Justin był z Alison :) PROOSZĘ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Superowy :-* Nie mogę się doczekać nowego :-D Dawaj już nn :-**

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG!!!!!!!!! Jesteś zajebista a blog jeszcze lepszy :* KOOOSIAAAM <33 już nie mogę doczekać się nowego!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest mega zarąbiste!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. ŚWIETNY!!!!!!!!!!! Twoje opowiadanie jest mega przeboskie ^.^ Czekam na nn.<3

    OdpowiedzUsuń
  15. AAAaaa..!!! ZAJEBISTE!!!!!!! Kocham Twojego bloga!!!!!! IIIiippppp.... nie umiem się oderwać!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nieziemski, ze zniecierpliwieniem czekam na nn ; *

    OdpowiedzUsuń
  17. pobijasz samą siebie ! też bym chciała tak pisać :D
    czekam na następny rozdział ; )

    OdpowiedzUsuń
  18. Bosh, bosh, bosh brak słów po prostu zajebisty *.* <3 z niecierpliwością czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  19. przeczytałam już cały twój blog i jeszcze mi mało więc ciągle czekam na next:-* te twoje opowiadanie jest boskie :-*dodaj nowy jak najszybciej!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. JEJKU ! dziewczyno...ja tu się nie mogę doczekać następnego rozdziału ! po prostu to jak piszesz jest fantastyczne...czytałam wiele blogów, ale ten jest najlepszy ! naprawdę to wszystko opisujesz realistycznie, dokładnie...i co najważniejsze są momenty adrenaliny i te romantyczne... czekam na next !

    OdpowiedzUsuń