wtorek, 11 września 2012

Rozdział 10

Z łazienki wyszła Alison która była w krótkich piżamowych spodenkach i białej koszulce. Justin poprawiając łóżku odwrócił się patrząc na nią, przeleciał ją wzrokiem z dołu w górę zatrzymując się na jej uśmiechu po czym tęczówkach.
- Em, Pościeliłem ci tu łóżko, a ja pójdę na dół - uśmiechnął się. Przez chwilę zastanawiał się co się z nim dzieje, taka okazja a on idzie na dół. To raczej nie było w jego stylu.
- Czemu na dole, Przecież możesz spać tutaj - odpowiedziała łapiąc go za dłoń. Miała idealne ciało, długie zgrabne nogi wcięcie w talli. W Tej chwili cała była idealna.
- Jesteś Tego Pewna ? - uśmiechnął się unosząc brwi w górę po czym usiadł na łóżku a ona usiadła na jego kolanach.
- Oczywiście że jestem, Wiesz pamiętasz jak mówiłeś mi niedawno że chyba coś do mnie czujesz ? - zapytała cicho patrząc w jego tęczówki przez co jego serce zaczęło bić nieco szybciej. Wstrzymał na chwilę oddech lecz po chwili odpowiedział.
- Pamiętam, takich rzeczy się nie zapomina - objął ja w pasie tak by nie spadła z jego kolan.
- Kocham Cię - wyszeptała cicho odwracając wzrok w bok.
- Nie przyszła bym tu gdyby tak nie było -  dodała po chwili mimo to on nadal się nic nie odezwał. Nie rozumiał jej zachowania w tej chwili, mówiła że nic do niego czuje a po paru dnia nie odzywania się przychodzi i wyznaje mu miłość.
- Powiedz coś -  zagryzła swoją dolną wargę patrząc w jego oczy, chłopak wziął głęboki oddech i uśmiechnął sie delikatnie.
- Ja Ciebie też - odpowiedział po chwili przez co na jego twarzy pojawił się większy uśmiech. Przysunął swoją twarz bliżej niej muskając delikatnie a za razem czule jej ciepłe lekko różowe usta gdy nagle na dole usłyszeli trzask drzwiami co spowodowało że obydwoje zbiegli na dół w zaledwie kilka sekund.
- Mama ? - powiedział Zdziwiony Justina patrząc na nią.
- Alison ? - spojrzała na blondynkę która stała obok chłopaka nie zwracając uwagi na jego słowa. Alison zagryzła swoją dolną wargę nie wiedząc co powiedzieć.
- Chciałam zapytać czy mogła bym u ciebie dziś przenocować ? nie pytaj czemu - po chwili dodała jego mama nie czekając na odpowiedź weszła w głąb domu.
- Jasne, pościele ci w pokoju obok - odpowiedział wywracając oczami po czym wszedł do pokoju.
- Pomogę ci - dodała blondynka wchodząc do pokoju. Justin zaczął ścielić łóżko gdy w pewnym momencie usiadła na nim Alison.
- Wiesz co ona sobie teraz pomyślała ? - spojrzała na niego robiąc większe oczy.
- Hm, Pewnie nic - uśmiechnął sie delikatnie po czym złapał ją za dłoń by wstała i wyszli z pokoju. (...)
Obudził się rano pierwszy, było przed 7 wiedział że Alison za chwilę wstanie bo musi jechać do szkoły, Przerócił się na bok patrząc na jej twarz, była taka słodka gdy spała a promienie słońca świeciły na jej twarz, chwilę później otworzyła oczy ziewając cicho.
- Dzień Dobry - uśmiechnął sie patrząc na nią po czym ona odwzajemniła uśmiech rozglądając się która godzina.
- Siódma - odpowiedział wiedząc czego szuka.
- Siódma? Czemu mnie nie obudziłeś wcześniej teraz nie zdążę do szkoły - prawie krzyknęła wybiegając z łóżka i podbiegając do torebki w której miała rzeczy przyszykowane do szkoły.
- Godzina ci nie wystarczy? Przecież odwiozę cię do domu - powiedział rozbawiony tą sytuacją i tym jak Alison biega po pokoju z kąta w kąt.
- Może tobie starcza godzina ale ja muszę zrobić włosy umalować się - zastanowiła się a po chwili spojrzała na swoje paznokcie.
- I Jeszcze paznokcie muszę pomalować - dodała uśmiechając się po czym weszła do łazienki. Przez chwilę leżał jeszcze w łóżku zastanawiając się co ma jeszcze w tej torebce.  Mimo to po kilku minutach wstał i wybierając ubrania przebrał się. Gdy blondynka wyszła z łazienki wszedł do niej myjąc zęby i poprawił włosy nakładając na nie niebieskiego fullcapa.
- Gotowa ? - zapytał podchodząc do niej gdy ta stała przy lusterku i poprawiała włosy.
- A Wyglądam jak bym była gotowa ? - roześmiała się czując jego ciepłe usta na swoim karku.
- No jak dla mnie to tak - uśmiechnął się rozglądając się za kluczykami od samochodu które powinny gdzieś tu być. Gdy już je znalazł schował je do kieszeni wraz z telefonem po czym spojrzał na niebiesko oką która właśnie zakładała czarne szpilki które idealnie pasowały do jej ciemnych rurek i luźnej białej bluzki.
- Teraz jestem gotowa, co z Twoją mamą ? - zapytała schodząc po schodach.
- Nic, Dawno jej tu już nie ma, Zawsze rano wyjeżdża do pracy i wraca wieczorami - odpowiedział wychodząc za nią, zamknął drzwi  a gdy podeszli do samochodu otworzył jej drzwi i puścił prawe oczko.
- Panie przodem - roześmiał się przez co ona również się uśmiechnęła. Pierwsze co zrobiła to otworzyła dach od samochodu, na dworzu mimo wczesnej godziny było strasznie gorąco a słońce aż pażyło w twarz co było całkiem normalne. Był już koniec szkoły a dokładnie mówiąc ostatni dzień z czego dziewczyna cieszyła się i to nie samowicie. Czekała na ten dzień tak długo i jakoś nie przechodziło jej przez myśl to że już wiecej nie będzie chodziła do szkoły. Kilka minut później byli już pod szkołą.
- Przyjedziesz po szkole ? - zapytała z nadzieją.
- Za to mi płacą - powiedział na żarty chodź  w zasadzie to naprawdę nadal odwodził ją do szkoły i spowrotem za pieniądze a wszystko to wymyśliła jego mama.
- Ale nawet gdyby tak nie było i tak bym przyjechał, zabiorę cię gdzieś wieczorem - uśmiechnął się łapiąc ją za dłoń, czół na sobie wzrok jej koleżanek które stały przy wejściu, mimo to nie zdziwił się bo przecież wiedział że może mieć każdą.
- Mam się bać -  zapytała z uśmiechem przybliżając swoją twarz bliżej niego.
- Nie, Raczej nie -  roześmiał się muskając delikatnie a za razem czule i namiętnie jej ciepłe usta które zmakowały jak truskawka dzięki jej bezbarwnym błyszczyku.
- Do Trzeciej - musnęła jeszcze raz jego usta i wyszła z samochodu z dumą w stronę swoich ' przyjaciółek '. Jak zawsze wrócił do domu z nadzieją że może jeszcze trochę pospać bo nigdy jeszcze dokładnie się nie wyspał. Zaczynał tęsknić za Isabellą bo jeden dzień bez niej był dla niego jak tydzień. Wchodząc do domu zobaczył listy które leżały na ziemi, listonosz zawsze go straszył gdy wrzucał je przez małą klapkę. Z zaciekawienie podniósł jeden z nich i otworzył w mgnieniu oka. Przeczytał z uwagą po czym z nerami rzucił kartką o stół wyciągając telefon. Wykręcił numer do Angeli  z nadzieją że odbierze.
- Zwariowałaś ? - wrzasnął gdy tylko odebrała, słyszał jak wychodzi z jakiego pokoju i z tego co się domyślił pewnie usypiała właśnie małą.
- Nie Wiem o co ci chodzi - odpowiedziała ze spokojem co zdenerwowało go jeszcze bardziej.
- Zabrać mi prawa rodzicielskie ? Myślisz że ci się to uda bo jakoś wątpie? Ile masz lat, 17 nie jesteś jeszcze nawet pełnoletnia, to po pierwsze po drugie mam dużo dowodów na to że na nią nie zasługujesz chociaż by twoje kłamsta a po trzecie dobrze wiesz że ci się to nie uda bo jeżeli mam ci przypominać to jednak ja jestem bogaty i to ja bede miał lepszego adwokata wiec tylko cię ostrzegam - powiedział rozłańczając się, wcale nie obchodziło go co ona w tej chwili pomyślała, powiedział to z nerwów i była to prawda. Usiadł przy stole czytając jeszcze raz list, sprawa miała odbyć się w Los Anegles  za 4 dni co go cieszyło że nie musiał jechać do Anglii dlatego że ona tak chce. Ale mimo to postanowił że nie będzie sobie psuł humoru tylko i wyłącznie przez jeden mały papierek.  (...)

Stał obok wejścia do szkoły paląc papierosa, co wcale nikomu nie przeszkadzało lecz gdy zobaczył Alison od razu go wyrzucił a ona podeszła do niego przytulając się. Niby zachowywali się jak para ale jednak nią nie byli, a zmieniło się tylko to że obydwoje się kochają.
- Każda z moich znajomych przelatuje cię wzrokiem nie przeszkadza ci to ? - zapytała łapiąc go za dłoń po czym ruszyli w stronę samochodu.
- Nie -  odpowiedział z rozbawianiem.
- Ale mi tak - zrobiła smutną minkę patrząc na niego przez co on się roześmiał i musnął kącik. Wsiadli do samochodu który od rana miał otwarty dach, Wiedział że gdyby tylko go zamknął w samochodzie było by gorąco do nie wytrzymania.
- I Jak ostatni dzień w szkole - zapytał zerkając na nią.
- Ty nie Pytaj o szkołę tylko powiedz mi gdzie mnie zabierasz -  roześmiała się patrząc cały czas na niego, po chwili ruszył samochodem nie wiadomo gdzie.
- Ej, Na Razie to ja cie tylko na lody zabieram - roześmiał się za nią po czym puścił jej oczko jadąc gdzieś.
_____________________
miły rozdział, wydaje się być wszystko okej,
ale wszystko może się jeszcze skomplikować .. 
max  6 komentarzy 



22 komentarze:

  1. JA CHCĘ ŻEBY ON BYŁ Z ANGELĄ!!!!!!! powiedz że będą razem :( plisssss :) sorki za Capsa

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju świetny czekam na nn :* A tak w ogóle założyłam bloga więc jak będziesz miała czas i ochote zajrzyj :) Believe-inyourself.bloblo.pl
    Miśka<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję że jest z Alison tzn. jeszcze nie ;d
    Zapraszam na http://wiaratomilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham ten roździał dawaj nowy!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy dodasz nowy???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam Twój blog praktycznie odkąd zaczęłaś go prowadzić i go kocham :D Masz talent :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam inne opowiadania, ale z tym nic się nie równa, jeny naprawdę piękne opowiadanie <3 Kocham Cię, dziewczyno. Niesamowity rozdział! CUDOO *-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie czytałam tak wspaniałego opowiadania < 3 Zajebisty rozdział taki sweet xD ♥ Czekam na nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. NAJLEPSZY BLOG JAKI KIEDYKOLWIEK WIDZIAŁAM!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi aż słów brakuje... Świetny rozdział i cały blog! Na serio, zakochałam się!! :DD CHCĘĘĘ NOWYY xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć, po pierwsze muszę powiedzieć, że to co tworzysz jest genialne! Naprawdę! Każdy rozdział zawiera tyle nieskazitelnie dobrze przekazanych emocji. Nie mogę przestać się zachwycać. Ale by w pełni oddać mój podziw, nie wiem czy istnieją słowa którymi mogłabym go określić. Genialne, piękne, cudowne... Nie, te słowa nie oddają tego w pełni. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Doobra,to jest kurwa genialne!Dziewczyno,jesteś świetna w tym co robisz,nie przestawaj!:D <33 Ai ciesze się że w końcu Biebs jest z Alisonn <333 Aww, kocham ich razem ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie piszesz . Nie jestem fanką Justina ale bardzo mi się podobało wręcz mnie wciągnęło. Genialny blog, czekam na nn :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. To opowiadanie jest takie świetne, że normalnie nie umiem mi się doczekać nowego rozdziału! ^^
    Mam nadzieje, że się szybko pojawi. :D
    Czekam z niecierpliwością. <3 <3 ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Słodkie ♥ ♥ ♥ Opowiadanie ogólnie mega *_*

    OdpowiedzUsuń
  16. o boze jak ja to kocham. szczerze to zaczelam czytac twoj blog wczoraj i dopiero skonczylam. I musze przynac ze masz talent! czekam na nn, mam nadzieje ze nieldugo dodasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja chcę nn! :**

    OdpowiedzUsuń
  18. KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM ,
    KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM ,
    KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM ,

    .... Twoje opowiadanie !

    OdpowiedzUsuń
  19. o lol , zaje.. bisty rozdział . < 333333333 . !
    już nie mogę się doczekać nn , i ciekawe co namiesza w ich życiu... ; / . < 33 ; * :D . ; *

    OdpowiedzUsuń
  20. Yeeeeey! Justin i Alison o yeeaaaaah! *dans jak ten gościu w reklamie z plusa xD* dhyfgers Mam nadzieję że oni bd forever together xD + cudny ten rozdzialik :***
    nie mogę się doczekać następnego :****<33

    OdpowiedzUsuń
  21. Hejka, chciałam ci pogratulować twojego talentu do pisania, jesteś świetna w tym co piszesz, już się nie mogę doczekać na twój następny wpis czytam twój blog od wczoraj i jestem zachwycona..Jestem fanką tego bloga!!!!! ++ Cieszę się że JB jest z Alison ale szkoda mi Angeli :( Słodko by razem wyglądali xD

    OdpowiedzUsuń