środa, 5 września 2012

Rozdział 7

Siedziała na ławce wraz z swoją przyjaciółką która rozglądała się na boki.
- Czy to nie jest twój chłopak ? - zapytała pokazując dyskretnie dłonią na Justina który szedł przez park z Angelą i wózkiem.
- Po Pierwsze to nie jest mój chłopak jeszcze, wiesz muszę się trochę nim pobawić bo przecież nadal nie odznaczyłam go na mojej liście a po drugie to - odpowiedziała odwracając się w tył i spojrzała na chłopaka który spoglądał gdzieś w bok.
- Po Drugie to on - powiedziała lekko zdziwiona przyglądając się dziewczynie która szła obok niego, jej zdaniem była ładniejsza od niej co ją zdziwiło i była idealnie szczupła za to nie płaska u góry. Westchnęła cicho zastanawiając się czy gdyby sama z siebie nie robiła plastika też by tak wyglądała.
- Ładna jest - powiedziała jej przyjaciółka przez co dostała w ramię. Alison zerwała się z ławki idąc w stronę chłopaka.
- Gdzie ty idziesz ? - zapytała Maddie jej przyjaciółka.
- No Co, trzeba odstawić jakiś teatrzyk - puścióła jej oczko podchodząc do chłopaka.
- To Takie sprawy do załatwienia masz kiedy nie masz czasu dla mnie tak ? - wrzasnęła stając obok chłopaka przez co on podskoczył do góry ze strachu, nie zauważył wcześniej żeby szła w jego stronę.
- Zwariowałaś ? Nie krzycz - odpowiedział ciszej niż ona ale również z lekkim uniesieniem przez co Issabel się obudziła.
- Wytłumacz mi - odpowiedziała już spokojniej.
- Nie mam co ci wytłumaczać ? - spojrzał na nią zdziwiony, przecież nawet nie byli razem. Alison w mgnieniu oka się odwróciła się i odeszła. Justin przez chwilę szedł w ciszy obok Angeli ale w pewnym momęcie usłyszał jej aksamitny głos.
- Biegnij za nią jeśli ją kochasz - odpowiedziała dość cicho ale słychać było że wcale nie chciała tego mówić.
- Masz rację, spieprzyłam ci życie, przezemnie nie znajdziesz sobie normalnej dziewczyny bo zawsze bedzie między nami kontakt, zawsze bedziesz miał córkę. Gdybym nie wracała i nic ci nie mówiła było by jak dawniej, napewno już o mnie zapomniałeś i miał byś swoje idealne życie. - powiedziała patrząc na niego przez co on spojrzał na nią z zdziwiniem.
- Nie Pobiegnę bo jej nie kocham, jest moją że tak powiem koleżanką a za razem częścią pracy. I nie mów tak, może i tak bedzie ale mam Isabell i się z tego cieszę jak nikt inny. Wiec prosze cię przestań tak mówić - odpowiedział wjeżdżając wózkiem do niej do domu bo za oknem już nieźle się rozlało.
- Dzięki, pójdę już - dodał zerkając ostatni raz na małą po czym wyszedł.  Idąc do domu rozmyślał na swoim życiu, nad tym wszystkim co zmieniło się w zaledwie tydzień. Czy potrafi się zmienić na innego chłopaka, takiego który będzie kochał. To pytanie dręczyło go. A co kiedy jego mała córeczka urośnie?  Bedzie żyła w jakieś popapranej rodzinie w której jednego dnia jest z mamą a drugiego z tatą ?  (...)

Idąć środkiem parku stwierdziła że nie może bawić się chłopakiem ale ona się już nie zmieni, nie kocha go a on to tylko jego kolejna zabawka. Dlatego też postanowiła się z nim spotkać, było już późno nawet bardzo bo po 12 w nocy mimo to szła przez ciemny park. Napisała chłopakowi sms 10 minut temu z nadzieją że odpisze i nie śpi ale nadal nie dostała odpowiedzi. Wychodząc z zarogu zobaczyła paru chłopaków z butelkami w rękach przez co jak najszybciej odwróciła się idąc szybkim krokiem do wyjścia.  Gdy myślała że wszystko już się uspokoiło chłopak złapał ją za rękę i przyciągnął w swoją stronę przez co dziewczyna jęknęła  z bólu.
- Co Taka śliczna dziewczynka jak ty robi tu sama hm ? - zapytał przypychając ją do bramy
- Puść Mnie - wyszeptała czując usta chłopaka na swoim policzku przez co wyrwała się biegnąc w stronę domu mimo to po chwili poczuła szarpnięcie i udeżenie w twarz przez co upadła na ziemię. Jej głowa uderzyła w chodnik  przez co  zaczęło się jej kręcić. Widziała jak chłopaki przysuwając się bliżej niej dobierając się do jej ciała. W tle słyszała słowa takie jak " ładna nie?, ciekawe z kąd " i inne słowa.  Nie chciała wiedzieć co bedzie dalej przez co zamknęła oczy próbując skupić się na czymś innym ale gdy czuła ich ręce które latały po jej całym ciele rozpłakała się w najlepsze mając nadzieję że to jakiś głupi sen który zaraz się skończy.  (...)

- Jest Alison ? Odwoże ją do szkoły a czekam już od 20 minut i nic - powiedział Justin do sprzątaczki która otworzyła mu drzwi.
- Mówi że się źle czuje i nie chce nigdzie jechać - odpowiedziała wpuszczając go do środka.
- Mogę do niej wejść na chwilę ? - poczekał na odpowiedź a po chwili wbiegł na górę i zapukał do drzwi, nie usłyszał jej głosu mimo to wszedł do środka. Zobaczyła jak dziewczyna leży zwinięta w kłębek wtulona w poduszkę. Usiadł obok niej i przejechał delikatnie opuszkami paluszków po jej bladym policzku. reakcja dziewczyny go zdziwiła bo odskoczyła w tył jak by ją coś oparzyło.
- Nie dotykaj mnie prosze - powiedziała a łza zleciała po jej policzku.  Spojrzał dziwnym wzrokiem na nią łapiąc ją za dłoń przez co ona się wzdrygła. Czując dotyk jakiego kolwiek chłopaka na swoim ciele przypominała sobie tamten wieczór mimo że minęło już 4 dni.
- Wyjdź ... prosze wyjdź !- ostatnie słowo wrzasnęła na co Justin wstał i najzwyczajniej w świecie wyszedł.
___________
Ah nudne ... Ale szkola 

MAX 5 kom

8 komentarzy:

  1. Ahhh... Zajebiste!! ;D Ale mam nadzieję że Justin bd z Alison, a nie z Angelą... Nie lubię tej typki jak nie wiem, irytuję mnie strasznie. ;/ A co do Alison to masakra co jej się przydarzyło, gdyby Just odpisał jej wtedy nic by się nie stało.:( Niech on się zacznie nią interesować ; D Czekam na nn.;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj ci napisałam, że czekam na następny no i już jest:) Opowiadanie jest po prostu zajebiste!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie! To opowiadanie biję inne na głowe! Niech Just bd z Ali.<3 Czekam na nn.;**

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo super dodaj szybko nowy :)!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie znalazłam twoje opowiadanie i muszę stwierdzić że jest mega!! Niegrzeczny Bieber? SUPER pomysł! Czekam na nn.;*

    OdpowiedzUsuń
  6. ZAJEBISTE :*** MOJE ULUBIONE ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Super. wspaniały bloog. loffciam <3333

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech.. Szkoda słów.. Rozdział jest po prostu MEGA <3 Zakochałam się w tym blogu ^.^ Naprawdę wspaniały pomysł na bloga i przepięknie napisane. Jedno z najlepszych :) Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział. I mam nadzieję że Justin zainteresuje się Alison i nie zostawi jej w takiej sytuacji, chociaż po nazwie bloga można się wszystkiego spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń