- Wszystko Już z nią okej ? - zapytał wsadzając Isabell w fotelik na tylnym siedzeniu. Wcale nie mówił to z jakim kol wiek uczuciem, oczywiście martwił się o swoją córkę ale przecież zna ją dopiero z tydzień.
- Tak już jest okej, gorączka i wszystko inne minęło - odpowiedziała uśmiechając się delikatnie po czym usiadła obok chłopaka z przodu.
- Wiesz może chciał byś iść z nami na spacer wieczorem, chodzę z nią codziennie wieczorem do parku bo szybciej zasypia. - zapytała brązowo oka patrząc na Justina.
- Em Jasne, Ale to wieczorem bo wcześniej się umówiłem - odpowiedział ruszając w stronę w stronę jej domu.
- Z Dziewczyną ? - zapytała czując delikatne ukłucie w sercu mimo że wiedziała że przecież a jego wzrok skierował się na dziewczynę.
- Nawet jeżeli tak to co ? - zapytał zerkając na nią a kątem oka spojrzał w lusterko zerkając na Isabell która spała w najlepsze. Zdążył się do niej przywiązać przez te kilka dni co sprawiło że teraz była dla niego wszystkim.
- Nic Tak Tylko Zapytałam, w Takim razie około 20 spotkajmy się w parku przy fontannie Hm ? - zapytała otwierając drzwi, to było takie dziwne, mieszkała w takim miejscu że miała do wszystkiego blisko.
- Okej, Będę czekał - odpowiedział wysiadając i wyjął Iss z fotelika w którym spała, uśmiechnął sie sam do siebie oddając ją Angeli, zawsze gdy to robił czuł jak by ból, a później tęsknotę (...)
Widząc blondynkę która wyszła właśnie z szkoły wyżucił peta od papierosa na ziemię przed tym rozglądając się czy nikt tego nie widział.
- Cześć - uśmiechnął się na co Anlison się na niego żuciła przytulając się do niego mocno, pewnie zrobiła to ze względu na jej koleżanek które stały za nimi, zdziwiło go jej zachowanie ale żeby nie było jej przykro również ją delikatnie przytulił.
- To gdzie Mnie zabierzesz ? - zapytała kierując się w stronę samochodu.
- Daj mi pomyśleć, wydaje mi się że do domu prawda ? - roześmiał się zamykając za nią drzwi po czym wsiadł do środka.
- Do domu ? Myślałam że wybierzesz coś bardziej orginalnego - odpowiedziała ziewając po czym spojrzała na niego czekając na odpowiedź.
- Pasy zapnij - uśmiechnął się ignorując jej pytanie na co dziewczyna zrobiła co jej kazał i puściła głośno muzykę, pewnie nie przeszkadzało by mu to gdyby była to normalna muzyka a nie wycie jakiejś dziewczyny której teksty są tylko i wyłącznie o miłości. Wyciągnął rękę i przyciszył po czym odjechał z pod szkoły z piskiem opon. Pewnie zrobił z przyzwyczajenia, za to Alison puściła oczko swoim koleżanką i oparła się wygodnie o siedzenie wkładając jedną słuchawkę do ucha.
- Teraz Będziesz taki obojętny w stosunku do mnie po tym co się miedzy nami działo ? - zapytała dziewczyna patrząc na niego.
- Obojętny ? Nie jest obojętny - uśmiechnął się w jej kierunku po czym stając na czerwonym świetle musnął delikatnie jej policzek który po chwili stał się lekko różowy.
- Ale Byłeś - odpowiedziała trochę ciszej spoglądając w dół. Po chwili byli już pod ich domem.
- Wejdziesz na chwilę ? Nie ma taty ani mamy a nie lubię tak siedzieć sama w domu - zapytała blondynka biorąc torebkę na ramię.
- Jasne - zagryzł swoją dolną wargę wyłańczając samochód po czym wyszedł za nią łapiąc ją za dłoń. Sam nie wiedział czy podoba mu się, była śliczna, miała idealnie długie włosy idealną figurę i te jej jasno niebieskie oczy. Ale jej charakter go przerażał, nie wiedział czy robi to po to by popisać się przed przyjaciółkami czy dla siebie. Wiedział że lubiła się bawić chłopakami, bo przecież każda bogata blonynka tak robi, myśli że może mieć wszystko przez pieniądze jego taty. W tej chwili uświadomił sobie jak on się zachowuje ale wcale nie miał zamiaru się zmienić. Może trochę ze względu na jego córkę mógł ograniczyć alkohol i papierosy co nie było łatwe.
- Słyszysz co do ciebie mówie ? - z myśli wyrwała go Alison ściagąjąc buty, nawet nie zauważył kiedy weszli.
- Hm ? Tak - odpowiedział nie wiedząc o co chodzi po czym ściągnął buty a bluzę zapiął do końca bo zrobiło mu się chłodniej.
- Mówię że nie długo mam urodziny i pytam czy przyjdziesz - powiedziała podchodząc do niego a jej ręce zawisły na jego szyji przez co on objął ją w pasie przysuwając bliżej siebie.
- Oczywiście że przyjdę - musnął delikatnie jej kącik ust uśmiechając się po czym spojrzał na zegarek, było już po 6 a musiał jeszcze jechać do mamy i do domu przebrać się, później na spacer. Wolał by póść na ten spacer sam z Issabel ale Angela nie odstępowała go nawet na krok gdy była w pobliżu i miała czas.
- Przepraszam cię muszę iść mam coś do załatwienia - powiedział patrząc w jej niebieskie oczy.
- Jasne, Ja i Tak idę się spotkać z przyjaciółkami wiec, do jutra Tak ? - zapytała uśmiechając się (...)
- Nawet w taką pogodę wychodzisz z nią na spacer? - zapytał biorąc od niej wózek i założył na siebie kaptur ponieważ na dworze strasznie wiało.
- Inaczej mi nie zaśnie - odpowiedziała idąc po woli obok chłopaka. Przyjżał sie dokładnie Isabell która uśmiechała się w jego stronę, była dla niego najważniejszą dziewczyną w tej chwili i nie kochał żadnej innej bardziej. W Pewnej chwili niedaleko fontanny zobaczył Alison wraz z swoją przyjaciółką.
- Emm, Może chodźmy w drugą stronę - powiedział chcąc zawrócić wózek ale Angela go zatrzymała.
- Nie Czemu, Przejdziemy Na Około i bedę W Domu zawsze tak robie a Iss przez ten czas zasypia - odpowiedziała spokojnie brązowo oka idąc dalej. Justin tylko westchnął.
- Z Dziewczyną ? - zapytała czując delikatne ukłucie w sercu mimo że wiedziała że przecież a jego wzrok skierował się na dziewczynę.
- Nawet jeżeli tak to co ? - zapytał zerkając na nią a kątem oka spojrzał w lusterko zerkając na Isabell która spała w najlepsze. Zdążył się do niej przywiązać przez te kilka dni co sprawiło że teraz była dla niego wszystkim.
- Nic Tak Tylko Zapytałam, w Takim razie około 20 spotkajmy się w parku przy fontannie Hm ? - zapytała otwierając drzwi, to było takie dziwne, mieszkała w takim miejscu że miała do wszystkiego blisko.
- Okej, Będę czekał - odpowiedział wysiadając i wyjął Iss z fotelika w którym spała, uśmiechnął sie sam do siebie oddając ją Angeli, zawsze gdy to robił czuł jak by ból, a później tęsknotę (...)
Widząc blondynkę która wyszła właśnie z szkoły wyżucił peta od papierosa na ziemię przed tym rozglądając się czy nikt tego nie widział.
- Cześć - uśmiechnął się na co Anlison się na niego żuciła przytulając się do niego mocno, pewnie zrobiła to ze względu na jej koleżanek które stały za nimi, zdziwiło go jej zachowanie ale żeby nie było jej przykro również ją delikatnie przytulił.
- To gdzie Mnie zabierzesz ? - zapytała kierując się w stronę samochodu.
- Daj mi pomyśleć, wydaje mi się że do domu prawda ? - roześmiał się zamykając za nią drzwi po czym wsiadł do środka.
- Do domu ? Myślałam że wybierzesz coś bardziej orginalnego - odpowiedziała ziewając po czym spojrzała na niego czekając na odpowiedź.
- Pasy zapnij - uśmiechnął się ignorując jej pytanie na co dziewczyna zrobiła co jej kazał i puściła głośno muzykę, pewnie nie przeszkadzało by mu to gdyby była to normalna muzyka a nie wycie jakiejś dziewczyny której teksty są tylko i wyłącznie o miłości. Wyciągnął rękę i przyciszył po czym odjechał z pod szkoły z piskiem opon. Pewnie zrobił z przyzwyczajenia, za to Alison puściła oczko swoim koleżanką i oparła się wygodnie o siedzenie wkładając jedną słuchawkę do ucha.
- Teraz Będziesz taki obojętny w stosunku do mnie po tym co się miedzy nami działo ? - zapytała dziewczyna patrząc na niego.
- Obojętny ? Nie jest obojętny - uśmiechnął się w jej kierunku po czym stając na czerwonym świetle musnął delikatnie jej policzek który po chwili stał się lekko różowy.
- Ale Byłeś - odpowiedziała trochę ciszej spoglądając w dół. Po chwili byli już pod ich domem.
- Wejdziesz na chwilę ? Nie ma taty ani mamy a nie lubię tak siedzieć sama w domu - zapytała blondynka biorąc torebkę na ramię.
- Jasne - zagryzł swoją dolną wargę wyłańczając samochód po czym wyszedł za nią łapiąc ją za dłoń. Sam nie wiedział czy podoba mu się, była śliczna, miała idealnie długie włosy idealną figurę i te jej jasno niebieskie oczy. Ale jej charakter go przerażał, nie wiedział czy robi to po to by popisać się przed przyjaciółkami czy dla siebie. Wiedział że lubiła się bawić chłopakami, bo przecież każda bogata blonynka tak robi, myśli że może mieć wszystko przez pieniądze jego taty. W tej chwili uświadomił sobie jak on się zachowuje ale wcale nie miał zamiaru się zmienić. Może trochę ze względu na jego córkę mógł ograniczyć alkohol i papierosy co nie było łatwe.
- Słyszysz co do ciebie mówie ? - z myśli wyrwała go Alison ściagąjąc buty, nawet nie zauważył kiedy weszli.
- Hm ? Tak - odpowiedział nie wiedząc o co chodzi po czym ściągnął buty a bluzę zapiął do końca bo zrobiło mu się chłodniej.
- Mówię że nie długo mam urodziny i pytam czy przyjdziesz - powiedziała podchodząc do niego a jej ręce zawisły na jego szyji przez co on objął ją w pasie przysuwając bliżej siebie.
- Oczywiście że przyjdę - musnął delikatnie jej kącik ust uśmiechając się po czym spojrzał na zegarek, było już po 6 a musiał jeszcze jechać do mamy i do domu przebrać się, później na spacer. Wolał by póść na ten spacer sam z Issabel ale Angela nie odstępowała go nawet na krok gdy była w pobliżu i miała czas.
- Przepraszam cię muszę iść mam coś do załatwienia - powiedział patrząc w jej niebieskie oczy.
- Jasne, Ja i Tak idę się spotkać z przyjaciółkami wiec, do jutra Tak ? - zapytała uśmiechając się (...)
- Nawet w taką pogodę wychodzisz z nią na spacer? - zapytał biorąc od niej wózek i założył na siebie kaptur ponieważ na dworze strasznie wiało.
- Inaczej mi nie zaśnie - odpowiedziała idąc po woli obok chłopaka. Przyjżał sie dokładnie Isabell która uśmiechała się w jego stronę, była dla niego najważniejszą dziewczyną w tej chwili i nie kochał żadnej innej bardziej. W Pewnej chwili niedaleko fontanny zobaczył Alison wraz z swoją przyjaciółką.
- Emm, Może chodźmy w drugą stronę - powiedział chcąc zawrócić wózek ale Angela go zatrzymała.
- Nie Czemu, Przejdziemy Na Około i bedę W Domu zawsze tak robie a Iss przez ten czas zasypia - odpowiedziała spokojnie brązowo oka idąc dalej. Justin tylko westchnął.
___________
krótkie wiem przepraszam i nudne ale następny rozdział szybciej.
krótkie wiem przepraszam i nudne ale następny rozdział szybciej.
wiecie szkoła itp , ale mam już pomysł co dalej .
MAX 5 kom
SUPPERR :D Prawdziwy geniusz to pisze :)) Czekam na nexta :>
OdpowiedzUsuńZajebiste! :**** LOFFFCIAM I czekam na nowy. Ciekawe czy Alison ich zobaczy i jak zareaguje :0 <333
OdpowiedzUsuńOOoo kurde, ciekawe jak Alison zareaguje na Justina z tą całą Angelą. ;D Rozdział boski.;* Dawaj już nn.; D
OdpowiedzUsuńZAJEIOZA czekam na nn!!!!!!!!!!!! :D
OdpowiedzUsuńsuper, wybacz, że nie skomentowałam poprzedniego ale najnormalniej nie zdążyłam bo pojawił się nowy :) czekam na nn ;) i zapraszam do mnie już dziś next ;)
OdpowiedzUsuńTo jest mega zarąbiste!!! Czekam na następny:)
OdpowiedzUsuń