wtorek, 2 października 2012

Rozdział 14

Było Ciemno a po jego twarzy spadały pojedyncze krople deszczu, szedł plażą myśląc o wszystkim  i o niczym, gdy  z nieba zacząć lać deszcz wzdrygnął się i spojrzał w górę, jego wzrok przyciągnęła dziewczyna która stała na klifach tak wysokich że nie widział jej twarzy. Bez namysłu wbiegł na górę gdzie był po 5 minutach, gdy podszedł bliżej dziewczyny która stała przy samej krawędzi zobaczył że to Alison, blondynka z szpitala.
- Alison ? - zapytał zdziwiony.
- Justin? Nie podchodź - powiedziała przez płacz, widział że była pijana a do tego w lewej ręce trzymała butelkę Jack Daniels.
- Co Ty Chcesz zrobić - krzyknął, wszystko przez deszcz a do tego w tle słychać było szum fali który zagłuszał ich głos.
- Nie pamiętasz mnie, a ja nie Umiem bez ciebie żyć - wrzasnęła podchodząc bliżej krawędzi, chłopak nie miał pojęcia co zrobić.
- Nie Rób tego, Też Kiedyś próbowałem .. - powiedział ciszej ale mimo to ona usłyszała to.
- Skąd wiesz że próbowałeś ? - zapytała lekko zdziwiona patrząc na niego.
- Widzisz, Skoro przypomniałem Sobie to przypomnę I Ciebie, Ale nie rób Tego. Nie Warto - powiedział głośno tak by usłyszała, patrzyła na niego dość długo gdy w pewnym momencie zawiał wiatr który popchnął ją w przód, Justin w ostatniej chwili zdążyła złapać ją za rękę i przyciągnąć do siebie.
- nie Rób tego Wiece-  wyszeptał przytulając ją do siebie, Blondynka wpadła w płacz przytulając się do niego. Mimo deszczu i zimna dziewczyna czuła bijące ciepło Od Justina.
- Pocałuj Mnie -  wyszeptała patrząc w jego tęczówki, Nie wiedział co zrobić, Nie odzywał się przez Chwilę. Po kilku Sekundach wpił się czule w jej usta przymykając przy tym oczy co ona odwzajemniała, wtedy poczuł jak by deja vu, wiedział że zna ją z kądź, wtedy w jego głowie pojawiło się kilka wspomnień, Wiedział że Alison chciała już się od niego odsunąć ale nie pozwolił na to, przysunął ją jeszcze bliżej siebie a w jego głowie pojawiały się po kolei wszystkie wspomniania związane z nią.
- Kocham cię - wyszeptał.

Szedł obejmując ją w pasie, dziewczyna miała w sobie tyle alkoholu że sam zastanawiał się jak ona wogólę weszła na tą górę, gdy wszedł do domu zdjął buty pomagając jej.
- Chodź na górę, Przebierzesz Się bo jesteś cała mokra - powiedział z Nadzieją że to zrozumiała.
- Ty Mnie Przebierzesz _  Wyszeptała prawie padają dlatego też wziął ją na ręce wchodząc na górę, położył ją na łóżku wyciągają z szafy jakąś bluzkę ale gdy się odrwrócił zobaczył już śpiącą Alison przez co uśmiechnął sie sam do siebie.
_________________________
W Polsce tez jest taki virus ? !
 W angli jestem juz 2 tygodnie chora .... 
Przepraszam  krotkie przez to ze lerze w lozku ale nastepny bedzie mega dlugi dla was 

1 komentarz: